lalkowo
 
Dzisiejszy dzień zaczął się leniwie, a zakończył bardzo, bardzo burzliwie. Ale po kolei.

Po pierwsze i zapewne najważniejsze dla was- dostałam wreszcie moją lalkę z DollnDolla; Kaylę, przechrzczoną na Natashe Dragonovą. Jest absolutnie cudowna i taka wielka, ze ledwo ogarniam. Jednak odzwyczaiłam się od SD i znów bede musiała jakoś się do nich przemóc. Poniżej kilka zdjęć~~
pudło w pudle:
0001.jpg

mumia:
0003.jpg

łysolek:
0006.jpg

Bez twarzy, ale z oczami i w ubranku:
0010.jpg

Idealny mold na naburmuszone dziewczątko.


Po otrzymaniu lalki, nacieszeniu nią oka przez kilka minut, wylazłam na manifestację przeciw ACTA. Było zimno jak cholera, ale atmosfera wręcz przeciwnie- gorąca. Kraków pokazał, ze mu zależy. Szkoda tylko, że pod nogami plątała się gównażeria, która chyba szukała darmowej rozrywki, a niektóre hasła przez nią rzucane (i niestety podłapywane przez tłum) zwyczajnie żenujące. Niemniej protest jak najbardziej na plus.


Ostatnią atrakcją środy okazał się mail z uczelni na którą zdaję. Zaprosiła mnie ona na konsultacje portfolio. Jestem w kropce- jechac czy nie jechać? Jeśli zdecyduję się na podróż, to oznacza kolejne kilka dni z dala od pracy, szefowa mnie zabije. Poza tym połączeń nie ma sensownych niestety....albo do Edynburga i do Aberdeen kilka godzin ekspresem, albo z Londynu do Aberdeen i 24 godziny przez całe wyspy znów tam i spowrotem. Oj, chyba musze sie z tym przespać.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego